Auta elektryczne vs. „benzyniaki”

Czy auta elektryczne wyprą „benzyniaki”? Marzy o tym Komisja UE i chce, by do roku 2030 na europejskich drogach było 30 milionów pojazdów na wtyczkę. Plan bardzo ambitny, ale czy wykonalny? Polska oczywiście także będzie zobligowana do wprowadzania ekologicznych pojazdów bezspalinowych.

Jak podają dane w roku 2020, w kraju poruszało się ponad 20 tysięcy aut na prąd. Zainteresowanie, jak i sprzedaż zaczynają rosnąć. W tym roku na rynku motoryzacyjnym pojawi się wiele elektrycznych nowości. Jak się okazuje, auto elektryczne to coraz więcej przywilejów: darmowe parkowanie w płatnych strefach czy dozwolona jazda pasem dla busów. W ubiegłym roku rząd zaoferował dofinansowanie w postaci programu „Zielony Samochód”, wspierający sprzedaż tych pojazdów.

Auto elektryczne to oszczędność i komfortowa jazda. Nie jest drogie w utrzymaniu, dzięki mniejszej ilości podzespołów, brak tu np. sprzęgła lub rozrusznika. Cicha lub nawet bezgłośna praca silnika, nawet przy większej prędkości stanowi duży komfort jazdy. Rynek motoryzacyjny dynamicznie się rozwija, zatem może przekona sceptyków do zainteresowania się nowym ekologicznym rozwiązaniem. Auto elektryczne nie należy jeszcze do najtańszych, jednak wraz z dynamiką zmian, będzie można liczyć na atrakcyjniejsze ceny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *