Po co w samochodzie jest intercooler?

Na pewno wiele razy słyszałeś określenie: intercooler. Brzmi cool, prawda? Ale po co w ogóle montuje się go do samochodu? Zacznijmy do tego, że, nie wszystkie silniki potrzebują intercoolera. Znajdziesz go tyko w silnikach z turbo (benzynowych i wysokoprężnych). Dlaczego? Musimy wrócić do szkoły. Silnik zasysa powietrze. Jego ilość jest ograniczona wielkością komory spalania i podciśnieniem z jakim jest zasysane. Do tego powietrza wtryskiwane jest paliwo (pośrednio do kolektora dolotowego lub bezpośrednio do cylindra). Od ilości powietrza zależy, ile paliwa będzie w stanie się spalić i jaką moc osiągnie silnik. A co, jeśli wcisnęlibyśmy więcej tego powietrza? To właśnie robi turbosprężarka – wtłacza powietrze do cylindra pod większym ciśnieniem. Powietrze, jak na poważną mieszaninę gazów przystało, przy sprężaniu podnosi swoją temperaturę. I objętość, czyli mniej ciepłego powietrza zmieści się w cylindrze. I tu z pomocą przychodzi nam intercooler. To nic innego jak chłodnica sprężanego powietrza. Obniża jego temperaturę i pozytywnie wpływa na proces spalania. Szacuje się, że obniżenie temperatury powietrza o 10 stopni Celsjusza powoduje zwiększenie jego gęstości o 3 do 5 proc. Intercooler pozwala schłodzenie powietrza trafiającego do silnika o 40 stopni Celsjusza, a to przynosi wymierny wzrost mocy – o ok. 15 – 20 proc.